Wybrane posty

Lifestyle Podróże Uncategorized

Bangkok w 2 dni. Czy to miasto można pokochać?

Mieszkałam w kilku miejscach w Azji, jednak Tajlandie omijałam szerokim łukiem, mimo, iż podróżnicy zazwyczaj zaczynają właśnie od tego miejsca.

Do tej pory nie czułam chęci ani gotowości zmierzenia się z Bangkokiem. Pojawiła się okazja, w czasie podróży do Kambodży. Bilet Warszawa- Bangkok był relatywnie tani, a przedostanie się drogą lądową do Kambodży, też okazało się tanim wariantem.

let’s go to BANGKOK

Od razu po wyjściu z lotniska zawitał mnie zaduch miejskiej dżungli. Bangkok, przypomina mi dżungle. Pełna kolorów, galerii, sklepów i kontrastów. Jest połączeniem wszystkiego, ogromnych wieżowców i obskurnych slumsów, biegu, pędu i spokoju, bogactwa i ubóstwa. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Transport publiczny oraz zakwaterowanie?

Postanowiłam skorzystać z Couchsurfingu. Ta opcja nigdy mnie nie zawodzi. Moja hostka, Ukrainka, mieszkała w samym centrum, obok centrum Platinum Fashion Mall przy stacji metra Ratchathewi. Dojazd z lotniska Suvarnabhuri (loty międzynarodowe), zajął mi około 40 minut i jechałam metrem w kierunku Phaya Thay. Moim pierwotnym planem była jedna noc w Bangkoku, ale Alina, okazała się bardzo sympatyczną osobą , dlatego przedłużyłam pobyt swój pobyt. Dostałam dużo cennych informacji, które na pewno przydadzą mi się w dalszym podróżowaniu. Dodatkowo mogłam korzystać z basenu i siłowni w jej apartamencie, co było dużym plusem po długim locie. Na zdjęciu widok z balkonu, z 25-tego piętra.

Podróżowanie po mieście transportem publicznym jest bardzo przyjazne i tanie. Od razu po przylocie, warto zaopatrzyć się w kartę SIM, gdzie jest bezlimitowy pakiet Internetu, który jest konieczny, by poruszać się sprawnie po tej dżungli. Ja przetestowałam zarówno metro jak i autobusy- polecam.

Jeśli ktoś ma opory przed transportem publicznym, najtańszą opcją jest ściągniecie aplikacji GRAB.

Co zobaczyć?

WAT ARUN

Świątynia Świtu jest jedną z najsłynniejszych zabytków Bangkoku i znany z wielu pocztówek, położony na brzegu rzeki Chao Phra. Minusem jest duża ilość turystów, kolejki, ale klimat i architektura tego miejsca, wynagradza wszelkie utrudnienia. Do Wat Arun dojechałam około 15.30 i zostałam do zachodu słońca- niesamowity widok. Cena za wejście to 50 BTH, jeżeli będziecie niestosownie ubrani, bez obaw, przed Świątynią możecie wypożyczyć Loungi- koszt 20BTH + depozyt 100BTH. Ja dostałam się tam metrem, ale wróciłam łodzią.

Wat Arun

RIVER BOAT

Z Wat Arun łodzią przedostałam się do Chinatown. Najszybsza i najwygodniejsza opcja. Jesli masz w planach odwiedzić kilka miejsc na rzece, możesz wykupić karnet dzienny na łódź turystyczną Chao Phraya. Przez cały dzień możesz wsiadać i wysiadać z łodzi tyle razy, ile chcesz. Ja z Wat Arun- 1 stację, zapłaciłam 60 BTH.

Wat Arun- ChinaTown

CHINATOWN

Chinatown w Bangkoku jest po prostu WOW. W wielu miejscach zwiedziałam ChinaTown, ale tu robi ogromne wrażenie. Kolorowe światła, tysiące straganów, żywe kolory, mnóstwo ludzi i uliczne jedzenie. To miejsce, gdzie możesz poddać się kulinarnej uczcie, poznasz nowe smaki i zobaczysz to, czego dotychczas nie widziałeś.

Yaowarat Road
Najlepiej zacząć od Yaowarat Road, które jest sercem Chinatown. Długa ulica, która zaczyna się przy bramie Chinatown (Paifang), a kończy przy moście Phanuphan. Mnóstwo chińskich straganów, sklepikarzy, u których kupicie wszystko, co chcecie. Dobrym pomysłem jest przyjście tu wieczorem, gdzie światła i kolorystyka rozkłada na łopatki.

CENTRA HANDLOWE MBK Center + CentralWorld

Centra handlowe omijam z daleka, ale w tym mieście ciężko to wykonać. Na każdym korku są galerie, które w upalny dzień, wręcz kuszą by wejść na kawę lub ochłodzić się. W Central World umówiłam się z koleżanką, gdzie następnie udałyśmy się na Market z jedzeniem przy MBK Center. Jeśli ktoś lubi shopping- miejsca idealnie przypadną Wam do gustu.

STREETFOOD

Doszłam do najfajniejszej części wpisu. JEDZENIE…Uliczne jedzenie jest kwintesencją doświadczenia w Bangkoku.

Wszechobecny Streetfood- SMACZNIE, TANIO, LOKALNIE.

Szkoda czasu na wyszukiwanie miejsc polecanych przez TripAdvisor, czy inne aplikacje. Zjeść można w każdej kwocie, wszystko zależy od tego, jaki jest budżet.

Jadłam ryża z kurczakiem za 20BTH, a potem Pad Thai za 200 BTH.

Wszystko zależy od miejsca, gdzie jemy. Polecam nocne markety, na których znajdziecie, co tylko sobie wymarzycie. Ja skusiłam się na DURIANA.

Śmierdzący, ale podobno pożywny 😉 Chyba źle zrobiłam, wąchając go, bo zapach nie jest przyjemnym, ale smak do przeżycia.

Durian/59bth

Bangkok to miasto, które nigdy nie śpi!

Podsumowując, głowy nie straciłam dla tego miejsca, ale jest godne polecenia. Kilka dni na pewno wystarczy by nasycić się tym miejscem i poczuć klimat. Ja po 2 dniach byłam zmęczona ciągłym zgiełkiem, krzykiem i wrzaskiem na ulicach, ale to norma w dużych, azjatyckich miastach. Wszystko zależy, na jakim etapie życia jesteśmy i czego potrzebujemy.

Ściskam już z Kambodży,

Izabela.

Lifestyle Rozwój osobisty Uncategorized

Bez sensu.

Sens istnienia. Czym jest sens życia? To pytanie przewija się nieustannie w czasie rozmów. Rozwój osobisty zawładnął ludźmi, którzy biegają ze szkolenia na szkolenie, czytają masę książek i stale zachodzą w głowę, gdzie ten CEL ISTNIENIA?

Czytaj dalej
Lifestyle Podróże Uncategorized

Azory- co zwiedzić?

Minęły 3 dni od powrotu z Azorów, a ja nadal wracam wspomnieniami do tego wyjazdu, oglądając zdjęcia w telefonie. Sao Miguel, to wyspa liczącą około 150 000 tysięcy mieszkańców. Wielość tej wyspy to długość 65 km i szerokość 16 km. Z pewnością na upartego można byłoby ją zwiedzić w ciągu jednego dnia, ale zdecydowanie polecam smakowanie tej wyspy kawałek po kawałku.

Czytaj dalej
Uncategorized

Weekend w Graz.

Po kilkudniowym odosobnieniu i pobycie na austriackiej wsi, postanowiłam zmienić otoczenie. Wyruszyłam do Graz, które jest drugim co do wielkości miastem w Austrii. Dużą część populacji stanowią studenci, ponieważ w tym małym mieście jest około 6 uniwersytetów, co jest dość sporą liczbą.
 

Czytaj dalej
Close