Rzucam wszystko i wyjeżdżam….
Ile osób miało taka myśl w głowie chociaż raz w życiu?

U mnie po 2 latach w korporacji ta myśl pojawiała się raz dziennie i dojrzewała;) A skąd pomysł, ze będą to Indie a nie Bieszczady? hmmm „Przez przypadek?” Oczywiście, w przypadki nie wierze…
Od dawno byłam związana ze sportem, najpierw ćwiczyłam amatorsko, potem zostałam trenerka personalną i rozpoczęłam prace w jednym w warszawskich klubów fitness.
Najpierw jogę zaczęłam praktykować w domu, aby trochę się rozciągnąć, urozmaicić mój trening siłowy. Nie pamiętam kiedy joga i medytacja stała się moją codziennością. Więcej czasu spędzałam na macie niż na siłowni. Podjęłam decyzje…. Jade do Indii na kurs jogi!
Ta decyzja była totalnie spontaniczna i temat ogarnęłam bardzo szybko. Znalazłam szkołę na Goa Trimurti, która polecam z całego serducha. Właścicielami są Ajan i Karo- Polka. https://www.trimurtiyoga.com/
1 stycznia 2018r leciałam do Indii.


Przesiadkę miałam w Doha, gdzie spędziłam 30h.
Jeśli masz overstop w Doha- wyjdź w miasto!

 

Ja miałam zarezerwowany hotel i cały dzień spędziłam zwiedzając miasto. Na chodniku spotkałam taksówkarza, który w ciągu 3godzin zrobił mi city-sightseeing za UWAGA 45$;) Doha jest miastem bardzo nowoczesnym, stale rozwijającym się. Nie spodziewałam się, że ujrzę tam na ulicy tyle kobiet. Miasto samo w sobie ciekawe, chociaż myślę, że najlepiej zrobić sobie objazdówkę autem. Rzadko się widzi, aby ktoś tam spacerował. Ja gdy wyszłam z hotelu, byłam jedyną osobą spacerująca. Być może dlatego, że była godzina 11.00 i 30 stopni.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po przesiadce w Doha —>kierunek Goa. Doleciałam nad ranem, gdzie kierowca ze szkoły czekał już na nas. Po wyjściu z lotniska od razu poczułam uderzenie gorąca! Szkoła jest usytuowana miedzy Palolem a Agondą, piękne, ciche miejsce.

 

Ja zdecydowałam się na kurs 200h TTC -Multistyle. Ten kurs pomógł mi pogłębić swoją praktykę yogi, poznałam historię i filozofię jogi oraz anatomie. W trakcie tego kursu, każdy tydzień przeznaczony był na inny styl.

1 tydzień- Hatha

2 tydzień- Ashtanga

3 tydzień- Vinyasa

Jeśli chodzi o plan dnia, możecie o nim przeczytać na stronie szkoły.

06.30 – 07.00 Poranna pranajama, medytacja
07.00 – 09.00 Poranna praktyka 
09.00 – 10.00 Śniadanie, trening ciszy + karma joga
10.00 – 13.00 Teoria
13.00  – 14: 00 Lunch
14.00 – 15:30 Filozofia
15:45 – 17.15 Popołudniowa praktyka jogi 
17:30 – 19:00 Praktyka wieczorna 

 

Jak widzicie sami grafik dnia był napięty. Wolne mieliśmy w sobotę od 14.00 i całą niedziele.

Co robiłam w czasie wolnym?
Relaks na plaży, odpoczynek i oczywiście testowanie lokalnej kuchni.

Za co kocham Indie?

1.Jedzenie- kuchnia indyjska to według mnie najlepsza kuchnia. I ceny tego jedzenia. WOW….


2. Klimat-cudowna pogoda, piękne plaże- to Was czeka, gdy wybierzecie się na Goa. Agonda i Palolem najpiękniejsze plaże. Poza tym uwielbiam ten azjatycki, uliczny gwar.


3.Przecudowni ludzie, którzy cieszą się z dnia codziennego.


4.Przepiękne widoki, zapierające dech w piersiach.

 

Reasumując, jak to mawiają, albo pokochasz Indie, albo je znienawidzisz. Ja póki co chce wrócić tam jak najszybciej;) Myślę, że ten wyjazd zmienił bardzo dużo w moim życiu i po powrocie już nic nie było takie same.

Jeśli wybieracie się w tamtym kierunku najlepsza rada to:

Nie oczekuj niczego! Bądź cierpliwa/ cierpliwy!

Namaste.