Gdy zawiążesz sobie czymś oczy, położysz coś na nich lub otworzysz je w nocy- widzisz ciemność. Jest to stan w którym możesz się odprężyć, zrelaksować. Jest miło. A teraz wyobraź sobie, że otwierasz oczy i nadal panuje ciemność. Otwierasz powieki i nadal nic nie widzisz? Co czujesz?

Piątkowe popołudnie. Linia 517, co tydzień o tej samej porze wracam tym autobusem. Na jednym z przystanków wsiada kobieta, niewidoma z białą laską. Na oko, 45- letnia drobna blondynka o długich włosach.

— Czy ten autobus zatrzymuje się przy dworcu centralnym— zapytała cicho, a ja stałam najbliżej.

Kiwnęłam głową.

— Tak, zatrzymuje się.

— Przy hotelu Marriott? – dopytała.

—Nie, z drugiej strony, Od strony Pałacu Kultury – starałam się udzielić jej jak najdokładniejszej informacji.

Zobaczyłam zmartwienie w jej oczach.

— Cholera, wsiadłam w zły autobus. Czy mogę prosić Panią o pomoc? – zapytała nieśmiale. Mój pociąg odjeżdża o 20.05, a ja tej drogi nie znam. Czy mogłaby mnie Pani odprowadzić na peron 1? Byłabym bardzo wdzięczna.

Po doprowadzeniu kobiety na peron, ruszyłam w kierunku mieszkania. Tysiące myśli przelatywało mi przez głowę. Jak ludzie niewidomi poruszają się w wielkim mieście? Jak radzą sobie w tym zgiełku i hałasie w centrum Warszawy?

Ludzie odbierają świat za pomocą wzroku, słuchu, dotyku, węchu i smaku. To wszystko gwarantuje nam lepsze poznanie świata i delektowanie się nim w pełni. A co w momencie, gdy jeden ze zmysłów zostaje Ci odebrany? Tracisz go na zawsze? Jak wtedy postrzegasz świat? Jak go odbierasz?

OCZY MÓWIĄ

Spotkanie z tą kobietą uzmysłowiło mi jak ważny dla mnie jest kontakt wzrokowy z drugim człowiekiem. Oczy są prawdziwym odzwierciedleniem duszy. Oczy mówią więcej niż tysiące słów.

Jak wielkie szczęście mam, że codziennie mogę podziwiać uroki tego świata, patrzeć na niebo, delektować się widokiem przyrody i nawiązywać wzrokowy kontakt.

A przecież jest wiele pociech! Jest wysokie błękitne niebo, czyste i pogodne, w którym zawsze unoszą się niedoskonałe chmury

Piszę ten post co chwilę zerkając w błękitne niebo, popijając zimne latte.

Doceniajcie dzisiejsze widoki ;*

Izabela