Pssssttt… Teraz wyjawię Ci tajemnicę. To był mój pierwszy raz w Pieninach. Wizzair po raz trzeci anulował mój lot. Miałam leżeć na plaży, spacerować brzegiem Oceanu Atlantyckiego i zajadać się portugalskimi specjałami, ale los płata figle.

„Cudze chwalicie, swego nie znacie” – no tak jest. Nigdy wcześniej nie byłam w Pieninach, zapomniałam nawet na chwilę, że jestem ogromną miłośniczką gór.

Naszą bazą wypadową była Szczawnica, przepiękne miasto, słynne uzdrowisko, posiada aż dwanaście źródeł wód mineralnych ( tego wcześniej nie wiedziałam).

Po dotarciu do naszego hotelu widok z balkonu był tak zachwycający, że wynagrodził godziny podróży i bolący kręgosłup.

Hotel Batory – Szczawnica

Dzień 1 Palenica- Leśnica- Słowacja (Czerwony Klasztor)

Pierwszym celem była Palenica (722 m)- mała górka Pienin Małych. Ze Szczawnicy można wjechać kolejką krzesełkową, ale oczywiście polecam wejść szlakiem. Potraktuj to jako rozgrzewkę przed dalszą wyprawą. My ruszyliśmy w kierunku Słowacji, by dostać się do Czerwonego Klasztoru. Trasa była bardzo przyjemna i mało uczęszczana, co podobało mi się najbardziej.

Leśnica

Widok gór zawsze budzi mój respekt. Ten nienaruszony niczym krajobraz przypomina mi o sile Matki Natury. Idąc szlakami i łącząc się z naturą czuję ogromną wolność i klarowność myśli. Jest w nich MAGIA.

Słowacja

Trasa do Czerwonego Klasztoru

Jest to bardzo popularna trasa rowerowa ze Szczawnicy. My dotarliśmy z drugiej strony i wracaliśmy do Szczawnicy tą ścieżką wzdłuż Dunajca. Widoki zapierały dech w piersiach, jednakże ilość turystów mnie przytłoczyła. Zdecydowanie wolę mniej zatłoczone miejsca.

Spływ Dunajcem- Trasa Rowerowa

Drugiego dzień postanowiliśmy zdobyć najwyższy szczyt Pienin czyli Trzy Korony. Wybraliśmy przeprawę tratwą przez Dunajec i zaliczyliśmy najpierw Sokolicę. Szczyt Sokolnicy zdobędzie każdy, jest to super trasa dla ludzi z dziećmi. Sokolnica zachwyca cudowną panoramą na Dunajec.

Panorama z Sokolnicy

Dalej wybraliśmy się szlakiem w kierunku Trzech Koron, do których ostatecznie nie dotarliśmy. Dwie godziny czekania w kolejce zniechęciły nas, ostatecznie wybraliśmy mało uczęszczaną trasę. Po drodze wpadł nam pomysł spływu kajakiem ze Sromowiec Niżnych do Szczawnicy. Długość trasy to ok. 18 km przepięknych widoków. To był strzał w dziesiątkę! Masa wspaniałych doznań połączona z cudownymi widokami.

Spływ Dunajcem

Adrenalina gwarantowana. Nasz spływ był bardzo spontaniczny i nie do końca byliśmy do niego przygotowani. Ja w plecaku miałam elektronikę i wszystkie swoje rzeczy osobiste. Momentami modliłam się by nie wpaść z całym ekwipunkiem do wody. W czasie spływu minęliśmy jedną parę, która darmową kąpiel w Dunajcu zaliczyła. Spływ zajął nam około 2 godzin, bez przygód na samym końcu się nie obyło. Mokrzy, ale szczęśliwi dotarliśmy do hotelu. To była taka wisienka na torcie po całodniowej wycieczce.

Pieniny to cudowne miejsce na weekendowe szaleństwo.

POLECAM 😉

Szczawnica